• Obalamy mity

    a)    Nie taki kamień w wodzie straszny…” 

    „Woda dostarczana do odbiorców przez ZWiK w Warcie  w przeważającej części jest zaliczana do wód o średniej twardości, której wartości mieszczą się w zakresie 200-350 mgCaCO3/l. Twardość wody jest powszechnie uważana przez odbiorców za zjawisko negatywne, gdyż powoduje odkładanie się kamienia w przewodach ciepłej wody, grzałkach i innych urządzeniach grzewczych oraz urządzeniach sanitarnych (wbrew obiegowym opiniom nie powoduje powstawania kamieni w nerkach). Zjawisko to spowodowane jest obecnością w wodzie rozpuszczonych składników mineralnych, głównie węglanów, wodorowęglanów, chlorków, siarczanów wapnia i magnezu.  Należy pamiętać, że twardość wody nie jest parametrem jakościowym podlegającym ocenie sanitarnej, a skład mineralny wody decyduje o jej właściwościach zdrowotnych. Twarda woda jest bogatsza w związku wapnia i magnezu, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu.”

    b)    „Co z tym azbestem?”

    Szkodliwe oddziaływanie azbestu na zdrowie człowieka odnosi się wyłącznie do azbestu zawartego w powietrzu i do wziewnej drogi narażania. Na podstawie dotychczasowych badań epidemiologicznych przeprowadzanych m.in. przez Światową Organizację Zdrowia stwierdza się brak dowodów na wpływ azbestu dostającego się do organizmu drogą pokarmową. Tak więc ryzyko zdrowotne wynikające z eksploatacji materiałów zawierających azbest związane jest wyłącznie z wdychaniem jego pyłu, a nie narażaniem drogą pokarmową – co należy z naciskiem podkreślić. W obowiązującym Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 29 marca 2007 r. (Dz. U. Z 2007 r Nr 61, poz. 417 ze zm.) w sprawie wymagań dotyczących jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi, dopuszczalne stężenie azbestu w wodzie do spożycia nie jest nawet określone i nie wymaga ono monitorowania, co jest zgodne z Dyrektywą 98/83/EC, dotyczącą jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi i stanowiskiem Państwowego Zakładu Higieny oraz Światowej Organizacji Zdrowia.
    ZWiK zgodnie z opinią i stanowiskiem Zakładu Higieny Komunalnej Państwowego Zakładu Higieny stwierdzającą brak konieczności natychmiastowej wymiany rur azbestowo-cementowych w instalacjach wodociągowych wymienia sieci w miarę potrzeb ze względu na ich zły stan techniczny i zużycie eksploatacyjne. Proces ten Spółka przeprowadza zgodnie z obowiązującymi przepisami zawartymi w programie usuwania azbestu i wyrobów zawierających azbest przyjętym przez Radę Ministrów RP w dniu 14 maja 2002 r. oraz właściwych ustaw i przepisów wykonawczych. Azbest powinien zniknąć z naszych instalacji do 2032 r. ”

    1. c) „Mleko” w kranie. Czy to się nadaje do picia”?

    „Biały kolor wody jest spowodowany przez powietrze w niej rozpuszczone. Zimna woda z sieci wpływając do instalacji domowej styka się z wyższą temperaturą i uwalnia powietrze tworząc ogromną ilość malutkich bąbelków, które dają mleczną barwę. Białe zabarwienie może pojawić się po naprawach przewodów wodociągowych. Obecność powietrza w wodzie poza białym odcieniem może także powodować nieregularny przepływ w kranie, uderzenia i świsty. Po krótkim czasie i „odgazowaniu” powietrza woda staje się klarowna.
    Biały kolor wody wynikający z wydzielania powietrza nie ma absolutnie żadnego wpływu na jej smak ani tym bardziej na właściwości zdrowotne.

    d)    „Woda prosto z kranu? Tak! Bo jest zdrowa i tania!”

    „Jak podaje PAP eksperci twierdzą, że woda z kranu jest już w Polsce bezpieczna dla zdrowia i zdatna do picia bez gotowania. Ponad 60 proc. Polaków boi się pić wodę z kranu i nie ma do niej zaufania. Tymczasem w 90 proc. jest ona czysta pod względem biologicznym – zapewniali w czwartek specjaliści podczas konferencji prasowej w Warszawie. Z badań OBOP przeprowadzonych w 2009 r. wynika, że 49 proc. Polaków nie odważy się napić nieprzygotowanej wody kranowej. 57 proc. szuka dla niej alternatywy w postaci wody mineralnej czy oligoceńskiej, a 11 proc. decyduje się na użycie systemów filtrujących. „Kultura picia wody w Polsce kształtowała się przez wiele pokoleń i trudno ją zmienić. Niestety nasze wyobrażenia i wiedza na jej temat opierają się w dużej mierze na stereotypach” – mówiła Maja Kulikowska, koordynator akcji Brita Test, w ramach której sprawdzano jakość wody w Polsce. Jak ocenił rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar, ostatnie 20 lata można ocenić jako postęp cywilizacyjny w kwestii poprawy jakości wody kranowej. „Jeszcze w latach 80. mieliśmy całe szpitalne oddziały biegunkowe, na których leczono osoby zatrute wodą. Teraz mamy taką samą wodę jak cała Europa” – powiedział rzecznik GIS. „Kilkanaście razy dziennie dokonujemy nieświadomej analizy wody w oparciu o trzy parametry: barwę, zapach i smak. Na ich podstawie wyrabiamy sobie pochopny osąd na temat jej przydatności do spożycia” – powiedział analityk wody Sławomir Łęcki. Jak zaznaczył, ocena tych trzech elementów nie może być wiarygodnym źródłem informacji na temat zdatności wody kranowej, bo to, co odczuwamy naszymi zmysłami, wcale nie świadczy o jakości wody. Jakie zastrzeżenia zgłaszają Polacy wobec wody z kranu? Z sondażu OBOP wynika, że przede wszystkim narzekają na jej zapach i smak. Popularne stereotypy, które mówią o tym, że znajdują się w niej bakterie; przed wypiciem należy ją przegotować, a zawarty w niej chlor jest szkodliwy dla zdrowia. „Polska jest jedynym krajem, w którym panuje zwyczaj przegotowywania wody z kranu przed wypiciem” – mówiła Maja Kulikowska. Wtórowała jej prof. Iwona Wawer z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, która zapewniła, że w wodzie kranowej nie ma bakterii chorobotwórczych, dlatego proces gotowania wody przed wypiciem nie ma sensu.
    „W dodatku gdyby nawet w wodzie znalazły się jakieś szkodliwe bakterie czy związki, to w procesie gotowania część wody wyparowuje, więc tylko uległyby one zagęszczeniu” – zaznaczyła.
    Ponadto – zdaniem prof. Wawer – twarda woda, zawierająca m.in. magnez, ma dobry wpływ na działanie naszego układu krwionośnego. „Badania pokazały, że tam gdzie woda jest twarda, nie ma tak wielu chorób serca” – powiedziała.
    Dla sprawdzenia jakości wody z kranu Brita w 10 największych miastach Polski przeprowadziła akcję badania jakości wody.
    „Badanie ilustrowało jakość wody już w domach badanych osób, czyli uwzględniało parametry, które wpływają na jej jakość podczas transportu do mieszkań” – powiedziała Kulikowska.
    Jak opisywał dr Krzysztof Stankiewicz, który zbierał próbki wody w 53 mieszkaniach, w badaniu oceniano smak, zapach, skład i twardość wody. W zbadanych próbkach wody nie znaleziono bakterii, a zawartość metali ciężkich, pestycydów, związków organicznych i nieorganicznych mieściła się w przyjętych normach.
    Badania pokazały, że woda kranowa ma najlepszy smak w Łodzi, Zakopanem i Gdańsku. W tych dwóch ostatnich miastach również zapach wody był najmniej wyczuwalny. „Najintensywniej smak chloru odczuwany był w Katowicach i Krakowie” – mówił dr Stankiewicz. Najbardziej na twardość wody mogli narzekać mieszkańcy Gdańska, najmniej Katowic, Krakowa i Zakopanego.
    Jak podkreślali specjaliści, nie warto kosztem wody kranowej sięgać po oligoceńską. „Woda oligoceńska od kranowej różni się tylko tym, że nie śmierdzi chlorem” – powiedział Sławomir Łęcki. Poza tym – jak przekonywał – by była bezpieczna, należałoby ją przechowywać w zdezynfekowanym, szklanym naczyniu w lodówce, inaczej staje się źródłem zarazków i bakterii.”
    PAP 16-09-2010, 14:36”

    e) „Brunatna ciecz zamiast wody”

    Brunatna ciecz, która niestety czasem pojawia się w kranie, to złogi żelaza zawarte w wodzie i odkładające się w przewodach wodociągowych. Pod wpływem uderzenia hydraulicznego (np. w momencie włączenia pomp, odkręcenia zasuw po awarii, zakręcenia i odkręcenia zaworów itp.) żelazo odrywa się od ścian przewodów wodociągowych. Brunatny kolor to efekt działania światła (pod jego wpływem żelazo zabarwia się pozornie na brunatno). Z reguły krótkotrwałe, kilkunastosekundowe odkręcenie kranu przywraca klarowność wody. Jeżeli jest inaczej trzeba zgłosić problem Pogotowiu Wodociągowemu.

    Zdarza się, że efekt brunatnej wody jest wynikiem stanu instalacji wewnętrznej w nieruchomości. W takiej sytuacji należy żądać od administratora budynku płukania instalacji.”

    Administrator